Sylwester był kapitalny.U Domalewskich można wszystko robić, ale najlepsze było chodzenie w grubaśnych skarpetach z małpką. I pożeranie wzrokiem Merkucja. I pożeranie chipsów. I malowanie na szkle. Ale też strach z powodu nie przeczytania 'Romeo i Julia'. Lecz. Możecie mi pogratulować. W 3 godziny przeczytałam tą tragedię. Oh, i wzdychanie gdy patrzyłyśmy na moją pocztówkę z Robert'em. To też było piękne.
Jutrodoszkołyfuckpolonistkamniezabije




Komentarze:
05.01.2006, 15:21 :: 81.15.236.156

gleaming-auction

morgifanka, tak tak. to ja filozof-ka :)
Pozdrowienia :*
04.01.2006, 21:46 :: 217.116.100.250

morgifanka

Hmmm... Czy Ty to Ty, czyli Filozofka? ;) masz mnie w ulubionych (morgifanka1.mylog.pl) i tak sobie pomyślałam, że wypadałoby dać Ci komenta :) Pozdrowienia :*
03.01.2006, 13:25 :: 193.238.41.73

Natalie

Ja jestem od Ciebie młodsza, a już dawno ją omawialiśmy:P (pewnie niski poziom nauczania hahaha)
Pozdrawiam
02.01.2006, 20:51 :: 83.11.230.146

Anne

O, wreszcie mi twój blog działa ! ;-)
fajny sylwek widzę, (no oprócz chipsów ble)
:D
My też mamy w tym tygodniu Romea i Julke eh...
01.01.2006, 23:08 :: 83.31.66.170

Tiro

widzę, że wróciłaś. świetnie.
ja miałam kiepskiego sylwestra.
a polonistka Cię nie zabije... nie powinna..
ownlog.com :: Wróć